Dla Dzieci

Pogrzewacz do butelek i słoiczków - czy warto kupować?

Hej
Dzisiaj trochę na temat podgrzewacza Sisi Baby Care.
Cena: ok. 35-40



Czy warto mieć w domu podgrzewacz? Nie koniecznie taki, tej firmy, ale tak ogólnie?
Moim zdaniem warto! Dla Krzysia podgrzewacz kupiła babcia i był to prezent bardzo przydatny i praktyczny. Używany od niemowlaka aż do teraz. Jak to działa? Podgrzewacz ma funkcję podgrzewania butelek lub słoiczków czy pojemników z obiadkiem, ale także wyparza butelki.
U nas sprawdził się znakomicie. Choć słyszałam i czytałam opinię, że nie działa tak jak powinien, bo lampka kontrolna gaśnie, a woda w butelce nadal nie podgrzana. Lampka kontrolna gaśnie kiedy woda w podgrzewaczu uzyskuję odpowiednią temperaturę (termostat), a żeby woda w butelce też taką uzyskała trzeba trochę poczekać. Przecież kiedy włożymy butelkę do gorącej wody też od razu zawartość butelki nie zmienia temperatury, trzeba czasu. Ja jak chciałam szybko coś podgrzać po prostu ustawiałam na 70 lub 100 stopni i sprawdzałam co jakiś czas, żeby nie była za gorąca. Natomiast ta funkcja 40 stopni jest idealna na noc. Podgrzewacz miałam zawsze włączony na 40 stopni i w środku butelkę z odmierzoną już ilością wody na mleko. Kiedy temperatura spadała podrzewacz się włączał, a kiedy była już odpowiednia znów się sam wyłączał, dlatego mógł być ze spokojem włączony całą noc. Nie ważne, o której Krzysiu się obudził w nocy zawsze miałam idealną temperaturę do przygotowania mleka (zresztą odpowiednią ilość miarek mleka też miałam już uszykowaną w pojemniczku koło łóżka). A w późniejszym wieku, kiedy już w nocy nie pił mleka to miał ciepłą herbatkę czy wodę. Fajna sprawa. Nie trzeba w nocy wstawać, biegać do kuchni, gotować wodę studzić i słuchać płaczu dziecka. Cyk, cyk i gotowe :) Przez te 1,5 roku nic się z nim nie stało mimo iż zaliczył parę upadków z szafki nocnej, kiedy Krzysiu go dopadł. Używaliśmy butelek Aventa i pasowały świetnie zarówno te mniejsze jak i większe. Mały, tani i praktyczny!
Polecam!


About Testerka

5 komentarze:

  1. mi póki co nie są potrzebne takie akcesoria:)

    OdpowiedzUsuń
  2. oo tak ja podgrzewacza używałam bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny taki sprzęt :) A tych butelek Avent używaliście? Bo właśnie jestem na etapie kompletowania wyprawki, i zastanawiam się nad zakupem? Ciekawi mnie zwłaszcza ten ich specjalny smoczek kształtem przypominający pierś? Sprawdziły się u was?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, butelki Aventa mieliśmy. Mały do 6 miesiąca był karmiony piersią, ale czasami podawałam mu np. wodę z glukozą w butelce i pił z niej bez problemu. Do tej pory używamy Aventa, tylko sobie smoczki później dokupiłam inne - takie trójprzepustowe, żeby Małemu szybciej picie leciało, bo przy smoczku jedyneczce to leci delikatnie. Zaliczyły mnóstwo upadków, wielokrotnie Krzysiowi spadła np. na ulicy z wózka butelka i nie pękła, są tylko rysy od chodnika. Mamy też wyparzacz z Aventa, bardzo pojemny. Smoczki również używaliśmy Aventa tych symetrycznych. Aaa no i elektroniczną nianię też Aventa mamy ;) hehe firma naprawdę bardzo solidna. Dla porównania - w szpitalu w wyprawcę dostałam butelkę z Canpola i niby też smoczek jedynka, a tak mocno z niej leciało, że Krzysiu nie nadążał łykać jak był malutki.

      Usuń
    2. I co jeszcze jest ważne! Z Canpola z butelek zaczęła mi się zmywać miarka po którymś myciu butelki. Aventa butelkę mam i używam prawie 1,5 roku i z miarką nic się nie dzieję, nie zmyła się, nie ztarła...

      Usuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze:)

Staram się zaglądać na blog każdego komentującego, ułatwi mi to wpisanie w komentarzu linku do Waszego bloga.

Jeśli mnie zaobserwujesz poinformuj mnie o tym w komentarzu, na pewno się odwdzięczę tym samym:)

Obsługiwane przez usługę Blogger.